Jak być szczęśliwym, czyli umiejętności prowadzenia szczęśliwego życia.

utworzone przez | maj 22, 2024 | Inspirująco

Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba! Wyświechtany temat to szczęście a wciąż taki aktualny! Zauważyłam, że większość moich klientów przychodzi do mnie, bo nie czują się szczęśliwi, a chcieliby bardzo. Za tym brakiem szczęścia kryją się nierzadko problemy, cierpienie i … nieświadomość.

Nie ukrywam, że sama potrzebowałam lat, by dojść do swojej definicji szczęścia. Mało tego, potrzebowałam wielu kryzysów, aby odkryć, że szczęście nie jest stanem danym nam z nieba, tylko umiejętnością. A skoro jest umiejętnością to możemy nauczyć się wieść szczęśliwe, udane życie! Przyznacie, że tak postawiona teza, że SZCZĘŚCIE TO UMIEJĘTNOŚĆ, dla wielu może być trudna do przełknięcia. Najczęściej przecież o szczęściu myślimy jako o jakimś szczególnym stanie, który spływa na nas jak błogosławieństwo – najczęściej nieoczekiwanie i na krótko. Kiedy pytam tych, którzy odwiedzają mnie w gabinecie: W jakiej sytuacji czułeś się naprawdę szczęśliwy? Najczęściej słyszę, że były to urodziny dziecka, ślub, moment poznania swojego partnera, zdobycie dobrej pracy. Po czasie jednak stan uszczęśliwienia mija i szybko wraca szara rzeczywistość. Oj! Czy zatem to szczęście jest takie ulotne, nietrwałe? Czasami słyszę, że co niektórzy z nas w zasadzie nigdy nie czuli się tak na 100% szczęśliwi. Co jest tego powodem? Niesprawiedliwość dziejowa? To, że niektórzy z nas są w czepku urodzeni, a tym drugim to ciągle wiatr w oczy wieje? W zasadzie najczęściej to czegoś nam do szczęścia brakuje. Myślimy – będę szczęśliwy jak zdobędę super pracę, kiedy poznam miłość mojego życia, jak schudnę itp. W rezultacie moment, w którym jesteśmy gotowi na szczęście odciągamy w czasie w nieskończoność. Najczęściej nigdy nie dochodzimy do poczucia spełnienia i satysfakcji z życia, które prowadzimy.

Pasja Pracy i RozwojuRefleksja nad trudną umiejętnością dochodzenia do stanu szczęśliwości doprowadziła mnie do tego tematu i do zastanowienia się nad moimi sposobami osiągania zadowolenia z życia. Czy moje sposoby  są skuteczne? Na ile są uniwersalne? W mojej ocenie to jak obecnie żyję pomaga mi w prowadzeniu bardziej satysfakcjonującego życia niż kiedykolwiek wcześniej. Jednocześnie przydatność tych metod polecam każdemu sprawdzić indywidualnie. Jednym zdaniem – zachęcam Cię do eksperymentów, czyli do podejmowania nowych aktywności, do wchodzenia w nowe sytuacje. Z tym naszym dobrym życiem to często tak właśnie jest, że potrzebujemy sami sprawdzić, co jest dla nas dobre a co nie.  Zresztą będzie mi miło jak po czasie odezwiesz się do mnie i dasz mi znać co Ci działa a co nie. 😊 Każdemu z nas się wydaje, że to co odkryliśmy w swoim życiu jest jedyną i najbardziej właściwą prawdą, którą powinni poznać wszyscy. Staram się tak do tych swoich sposobów na szczęście nie podchodzić. Przecież  każdy z nas jest specjalistą od swojego, no właśnie od swojego życia! Piszę zatem o moich sposobach i o tym co mi się sprawdza w osiąganiu satysfakcji i zadowolenia. Sprawdź, czy to zadziała u Ciebie. A może odkryjesz swoje patenty na szczęście i zainspirujesz mnie do czegoś czego do tej pory nie robiłam, a co będzie dla mnie nowym otwarciem?

A więc? Jakie są te moje sposoby na szczęście? Przede wszystkim zaprzyjaźniłam się ze sobą. Długo nie lubiłam swojego imienia. Miałam różne przezwiska, które uważałam za lepsze od mojego imienia. Po latach odkryłam, że Ala, Alicja, Alutka, bo tak też do mnie mówią, to piękne wersje mojego imienia. Poza tym szczerze polubiłam siebie. W zasadzie nie wyobrażam sobie dobrego dnia bez uśmiechu, który wysyłam sobie do lustra każdego ranka. Zatem lubię siebie, podobam się sobie mimo, że lat mi przybywa i jest mi ze sobą po prostu dobrze. Powiem dużo mi się poukładało kiedy to osiągnęłam. A jak to zrobiłam? Zaczęłam wysyłać sobie dobre myśli, dostrzegać i doceniać swoje zalety, mocne strony. Jednocześnie ograniczyłam taki sposób postrzegania siebie, który mi nie służył. I tu powiem dosadnie. Nie będziesz szczęśliwy jak nie polubisz siebie i nie zaczniesz myśleć o sobie w dobry sposób! W mojej ocenie jest to podstawowy i pierwszy krok do szczęścia – zaakceptować i polubić siebie!

Pasja Pracy i RozwojuKiedy już to osiągnęłam, zwróciłam uwagę, że w kryzysach, tj. w tych trudnych momentach swojego życia mogę się wspierać. Wcześniej w takich sytuacjach jeszcze bardziej ciągnęłam siebie w dół – kierując w swoją stronę nieprzychylne słowa, myśli i oceny. Słowem, zamiast sobie pomagać, rzucałam sobie kłody pod nogi. Kiedy zrozumiałam, że przecież jestem swoim przyjacielem i jako przyjaciel powinnam się wspierać, umożliwiło mi to zmianę w traktowaniu samej siebie. Dzisiaj kiedy mam trudności, traktuję siebie z cierpliwością, wyrozumiałością i bardziej dbam o siebie. Rozumiem, że kryzysy pochłaniają naszą energię, dlatego w takich momentach wymagam od samej siebie jeszcze większej niż zwykle troski. A więc, gdybyś tak zaprzyjaźnił się z sobą i wspierał siebie w kryzysach? Gdybyś tak zamiast mówić do siebie, że znowu coś popsułeś, coś zawaliłeś, traktował siebie z szacunkiem, troską i zrozumieniem? Co byłoby gdybyś postrzegał samego siebie jak najdroższą Ci osobę? Zapraszam Cię i do tego. Pójdź krok dalej i nie tylko myśl o sobie dobrze. Również wspieraj siebie w tych gorszych momentach życia.

Kolejna ważna kwestia to odkrycie swoich zasobów. Czym są zasoby? Mówiąc krótko to wszystko to, co jest Twoją mocną stroną – zalety, umiejętności, doświadczenie. Każdy z nas jest inny a więc również Ty masz coś co Ciebie wyróżnia. Tutaj warto zadać sobie poniższe pytania:

Z czego, co osiągnąłeś jesteś dumny?

Co lubisz robić i co przychodzi Ci z dużą łatwością?

W jaki sposób inni odbierają Twoje mocne strony? Na co zwracają uwagę? Co w Tobie doceniają?

Co szczerze w sobie lubisz?

Po co nam świadomość naszych zasobów? Po co w ogóle się nad tym zastanawiać? Wiedza na temat Twoich mocnych stron daje Ci umiejętność wykorzystania ich wtedy kiedy borykasz się z problemem, przechodzisz przez kryzys, potrzebujesz coś poprawić. Poprzez świadomość tego, w czym jesteś dobry nie tylko ugruntowujesz swoją samoocenę, ale również uczysz się korzystać ze swoich mocnych stron, zawsze wtedy kiedy tego potrzebujesz. Bez tej ważnej życiowej lekcji nie ma mowy o osiąganiu celów, bo ciężko to zrobić, kiedy nie jesteśmy świadomi swoich zasobów. Mało tego! Wiedza o swoich umiejętnościach daje nam jeszcze jedno – to dobry punk wyjściowy to tego, co jeszcze potrzebujesz poprawić, rozwinąć, aby osiągnąć to na czym najbardziej Ci zależy. Metodę odkrywania zasobów stosujemy w coachingu, terapii i w końcu w doradztwie zawodowym, bo… moim zdaniem nie ma większego przywileju jak wykonywanie pracy zgodnej z naszymi zasobami.

Tak dochodzimy do kolejnego ważnego dla mnie aspektu szczęścia, a mianowicie dobrej pracy. Jaka to jest dobra praca? A taka najlepsza dla Ciebie! Moja definicja dobrej pracy to taka, która w dużej mierze zależy ode mnie, w której mogę być sobą i realizować swoje cele. Umożliwia mi to własna działalność gospodarcza. Dodam, że doświadczyłam również wielu dobrych rzeczy pracując na etacie. Ostatecznie po latach poszukiwań zdecydowałam się na takie właśnie rozwiązanie, bo jest ono spójne z moimi wartościami. A muszę Wam powiedzieć, że najbardziej cenę sobie niezależność. No  i najważniejsze – bardzo lubię to co robię. Przychodzi mi to bez większego wysiłku, a poza tym sprawia dużo satysfakcji. W taki sposób, tj. w poczuciu, że lubisz swoją pracę i że jesteś dobry w tym co robisz, pracuje się naprawdę wspaniale! Czasami, patrząc na siebie z przeszłości jak również na innych, jak męczą się w swoich miejscach pracy, zastanawiam się po co sobie to robimy? Po co wybieramy zawody, które nie są zgodne z naszymi umiejętnościami? Z jakiego powodu aplikujemy do firm, organizacji, w których panuje zła atmosfera i źle traktuje pracowników? Powiecie mi, że łatwo mi się mówi, łatwo pisze? Przecież musimy zarabiać pieniądze! Mamy zobowiązania, kredyty! No dobra! A czy nie możesz zarabiać pieniędzy, robiąc to co lubisz robić? Czy możliwe jest, byś miał dobre wynagrodzenie pracując w organizacji, która docenia, dba, stwarza dobre warunki pracy? Może to mój skrót myślowy, natomiast uważam, że najczęściej wybieramy miejsca, w których zamiast się rozwijać i cieszyć dobrym traktowaniem, cierpimy katusze, bo podświadomie nie wierzymy, że możemy mieć dobą pracę i robić to co naprawdę kochamy. Duża część z nas nie wierzy w to, że zasługuje na dobrą pracę. Moja zmiana zaczęła się właśnie od tego, że skonfrontowałam się z tą myślą i postanowiłam, że w końcu będę robić to co kocham i będę tam, gdzie będę chciała być, czyli tylko w tych dobrych miejscach.

Kolejny składnik w moim przepisie na dobre życie to świadomość swoich wartości i życie w zgodnie z nimi. Co to są wartości? To wszystko to co jest dla Ciebie ważne, wszystko to, co cenisz w życiu. Pisząc to mam dreszcze na ciele, bo uświadomienie sobie, że moją nadrzędną wartością jest niezależność, wolność dało początek wielu trudnym, jednocześnie potrzebnym zmianom w moim życiu. Zwykle nie zadajemy sobie takich dziwnych i głębokich pytań jak: Co najbardziej cenię w życiu? Uzyskanie takich odpowiedzi może wiązać się z koniecznością podążania w określonym kierunku bez możliwości powrotu do tego co było. No bo przecież nie da się „odwidzieć”, że najbardziej cenisz wolność a tkwisz po uszy w służbach mundurowych, gdzie nie możesz w pełni być sobą!  A więc jak pozwolisz sobie na trudne, głębokie pytania uzyskasz swoje odpowiedzi, które mogą zmienić Twoje życie. 😊 I gdyby nie ten moment, w którym odkryłam sprzeczność, którą zafundowałam sobie wykonując pracę, która bojkotowała moje wartości, nie byłoby mnie tu gdzie dziś jestem. Nie byłoby bloga, artykułów, szkoleń, gabinetu… czyli ostatecznie warto, warto kierować się w życiu swoimi wartościami. A Ty? Co najbardziej cenisz w życiu?

Nie ma jednak szczęścia i spełnienia w pracy jak nie ma odpoczynku i świadomego zarządzania czasem. Na swojej drodze spotykam wiele osób, które przez nadmiar obowiązków, które nakładają na siebie, doprowadzają się do stanu totalnego wyczerpania. Przepracowując się miesiącami, a nawet latami z czasem tracimy zapał i pasję do tego, co robimy. Wypalamy się i ostatecznie lądujemy w gabinecie u psychologa i u psychiatry. W taki sposób zamiast prowadzić szczęśliwe życie, zamęczamy samych siebie ciągłą gonitwą za lepszym zarobkiem, większym mieszkaniem, dłuższymi wakacjami czy zwiększeniem swojej pozycji w pracy i na rynku. Generalnie przepracowywanie się przynosi pozorne efekty  i na krótko. Nie odpoczywając systematycznie żyjemy na tzw. „pożyczkę”. Zużywamy siły i energię na konto przyszłych dni, miesięcy a nawet lat. To co nam się najbardziej opłaca to roztropne planowanie pracy i codzienne odpoczywanie. Każdy z nas ma swój wewnętrzny akumulator, który zużywa energię na pracę, obowiązki. To co ładuje go od nowa to odpoczynek. Na koniec dodam – jeśli chcesz być efektywny w swojej pracy, potrzebujesz codziennego i urlopowego odpoczynku.

To co często nas przygniata i zabiera radość oraz zadowolenie z życia to przeszłość. Zostaw to co było, bo to minęło i jest już a Tobą. Statystycznie najwięcej szczęścia mamy w teraźniejszości. Na to co dzieje się tu i teraz mamy również największy wpływ. Wybiegając za bardzo w przyszłość też tracimy poczucie spełnienia, bo w realiach szybko zmieniającego się świata nie potrafimy przewidzieć, co będzie za parę miesięcy, a co dopiero za kilka lat. Z kolei to co najczęściej nie pozwala nam pozostawić przeszłości to poczucie żalu, krzywdy, niewybaczenia. Nawet jeżeli inni wyrządzili nam dużą krzywdę, nawet kiedy nie przeprosili i nigdy tego nie zrobią, warto wybaczyć. Nie namawiam Cię, abyś zapomniał i tak po prostu darował wyrządzone Ci krzywdy, nadstawiając drugi policzek. Wybaczenie to akt woli, który polega na świadomym pozostawieniu przeszłości i krzywd osobie, która Cię zraniła. Pamiętaj jednocześnie czego wcześniej doświadczyłeś, bo dzięki temu możesz bardziej o siebie zadbać i zapobiec kolejnemu zranieniu. Osiągamy to na przykład  przez wyznaczanie granic tym, do których już nie mamy zaufania. Mało tego. Mamy prawo z takimi osobami zerwać kontakt. Zatem wybacz, bo tego najczęściej dużo bardziej potrzebuje osoba, która została zraniona, niż krzywdziciel. Przebaczenie to akt uwolnienia od krzywdy i wyjście z roli zranionej ofiary do osoby, która ocalała, a nawet ostatecznie zwyciężyła, bo potrafi wyjść poza zranienie i obdarzyć wybaczeniem, jednocześnie dbając o swoje interesy i bezpieczeństwo. Dodam jeszcze, że nierzadko przebaczeniem potrzebujemy obdarzyć samych siebie. Generalnie bez tego aktu nie ma dojścia do tu i teraz i ciężko mówić o szczęśliwym, dobrym życiu.

Pasja Pracy i RozwojuI już prawie kończąc – by być szczęśliwym potrzebujesz doceniać to co już masz. Szczęście często jest sumą małych rzeczy, czynności, które jak je dodać do siebie, znacząco podnoszą jakość życia i sprawiają, że ostatecznie czujemy się szczęśliwi. Dla mnie są to kwiaty na parapecie, bukiet kupiony do wazonu. Czasami wyskoczę sama ze sobą na kawę. Pójdę do kina. Kupię sobie jakąś drobną rzecz, która mnie cieszy. Poza tym zwracam uwagę na funkcjonalność i przyjemny wystrój pomieszczeń, w których mieszkam i pracuję. No i jak każda Ala nie wyobrażam sobie szczęścia bez kota w domu no i lawendy przed domem. 🙂 Te wszystkie drobnostki sprawiają, że lubię swoją zwykłą codzienność bez nakładania sobie nadmiernego ciśnienia, by mieć więcej, bardziej i lepiej. Jest dobrze tak jak jest!

Nawet jak będziesz miał wszystko to, co napisałam do tej pory a będziesz sam, będzie Ci ciężko osiągnąć stan szczęścia i spełnienia, bo potrzebujemy z kimś to szczęście dzielić. Moi Bliscy, Przyjaciele, Współpracownicy ale również Ci co odeszli, zerwali kontakt, a nawet uczynili mi wiele zła – potrzebowałam tych kontaktów i takich doświadczeń. Bez tych osób nie byłabym sobą. Mało tego – obecnie świadomie otwieram się na nowe relacje, bo każda znajomość ubogaca nas w jakiś sposób. Czasami wiąże się to z wysiłkiem, zaangażowaniem, bo sama nauczyłam się inicjować kontakty i zabiegać o nie. Przecież to nie tylko inni nas wybierają. My również mamy wpływ z kim i jak blisko chcemy utrzymywać relacje. Warto czasami zawalczyć o wartościowe znajomości. Jednocześnie należy uszanować jak ktoś zaczyna trzymać nas na dystans. Dobra relacja zakłada partnerstwo czyli równy współudział każdej ze stron w nawiązaniu i utrzymywaniu kontaktów.

A teraz wisienka na torcie! Nie będziesz szczęśliwy jak nie uwierzysz w to, że zasługujesz na szczęście. Zastanów się, co myślisz na temat szczęścia:

Czy uważasz, że na nie zasługujesz?

A tak w ogóle to czym jest dla Ciebie szczęście?

Jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś był bardzo szczęśliwym człowiekiem?

Co byś robił?

Jak wyglądałby Twój każdy dzień?

I ostatnie pytanie: Co z tego, co sobie uświadomiłeś, wyobraziłeś mógłbyś wprowadzić już dzisiaj?

Niech to będzie Twój mały krok w stronę bardziej szczęśliwego życia. Bo duże cele tak się właśnie osiąga – powoli zarazem systematycznie i konsekwentnie. Krok za krokiem.

Życząc Ci dobrego, szczęśliwego życia i wiary, że na takie właśnie życie zasługujesz. 🙂