Nękanie w pracy. Jak przestać być ofiarą mobbingu i odzyskać pewność siebie?

utworzone przez | maj 28, 2025 | Turkusowo mi

Tak, tak, tak – doświadczyłam mobbingu i trwało to około trzech lat. Może powinnam przyznać to jeszcze dosadniej – tak, byłam ofiarą nękania w pracy! Po co o tym pisać? Przecież istnieje już mnóstwo książek i artykułów na ten temat. Powstało wiele wywiadów i filmów.

O mobbingu w pracy przez pryzmat moich doświadczeń

Pozwólcie, że oprę się na własnych doświadczeniach. Po pierwsze, warto o tym mówić, bo wbrew pozorom pisanie o mobbingu nie jest łatwe. Trudno też przyznać się do takiego doświadczenia w codziennym życiu. A co dopiero podczas rozmowy kwalifikacyjnej do nowej pracy! Jak wyjaśnić prawdziwy powód jej zmiany, skoro obowiązuje zasada, że nie mówi się źle o byłym pracodawcy?

Znałam tę regułę już wcześniej i oczywiście jej przestrzegałam. Kolejne przykazanie, które przyjęłam bez zastanowienia, to konieczność odchodzenia z pracy „z klasą”. Nawet jeśli wszystko się waliło, zawsze starałam się to robić w odpowiedni sposób. Tak też było w miejscu, w którym stałam się ofiarą mobbingu. Odeszłam bez pretensji, żegnając się uprzejmie, udając, że to był mój wybór. Wyobrażam sobie, że podobnie postępują inni, którzy doświadczyli nękania – odchodzą ze spuszczoną głową, z poczuciem upokorzenia i przekonaniem, że najwyraźniej to z nimi jest coś nie tak, skoro nie dali sobie rady.

Z czasem odbudowałam się psychicznie. Założyłam własną działalność, mam swój gabinet, gdzie wspieram ludzi psychologicznie i coachingowo. Prowadzę szkolenia i dopiero teraz po raz pierwszy otwarcie przyznaję, że sama – jako psycholog – doświadczyłam mobbingu! Co więcej, w tamtym czasie nie zrobiłam nic, by rozwiązać ten problem poza odejściem z pracy. Nie zgłosiłam tego formalnie, choć w organizacji były procedury antymobbingowe. Nie pomogłam też innym, którzy byli nękani – okazałam współczucie, ale nie zrobiłam nic, co faktycznie mogłoby poprawić ich sytuację. Dziś mogę przyznać, że wtedy stać mnie było tylko na jedno – przetrwać i odejść w dogodnym dla mnie momencie. Co więcej, przez długi czas nie byłam w stanie głośno powiedzieć, że byłam ofiarą mobbingu. Wstydziłam się, że mimo wiedzy i doświadczenia po prostu odeszłam, dokładnie tak, jak tego ode mnie oczekiwano. Podziwiałam tych, którzy mieli odwagę mówić o tym głośno i walczyć o sprawiedliwość. Ja długo się bałam.

Mobbing w pracy poważnym problemem w polskiej rzeczywistości

Podsumowując: o mobbingu trzeba mówić i pisać. Niestety, najbardziej milczą same ofiary – ci, którzy mają w tej kwestii najwięcej do powiedzenia. Pasja Pracy i RozwojuStatystyki są przerażające! Według raportu UCE RESEARCH z 2023 roku aż 41,4% Polaków przyznało, że doświadczyło różnych form mobbingu. Gdybyśmy potrafili otwarcie mówić o tym problemie, bez społecznego przymusu „odchodzenia z klasą” i udawania, że wszystko było w porządku, moglibyśmy jako społeczeństwo skuteczniej zapobiegać nękaniu w pracy.

Artykuł kieruję przede wszystkim do tych, którzy – tak jak ja – doświadczyli mobbingu. Opiszę w nim, z jakimi problemami mierzy się ofiara nękania, nawet długo po odejściu z pracy. Podzielę się tym, co mi pomogło i jakie korzyści udało mi się wynieść z tego trudnego doświadczenia. Ten tekst jest także dla szefów, właścicieli firm i menedżerów – bo mobbing to nie tylko wina przełożonych, ale również współpracowników. Zgodnie z kodeksem pracy to jednak pracodawca odpowiada za mobbing w organizacji. A nadchodzą zmiany – według projektu nowelizacji Kodeksu pracy to właśnie pracodawca będzie musiał udowodnić, że nie doszło do mobbingu. Przemoc w pracy może wystąpić wszędzie tam, gdzie pracują ludzie. Dlatego opłaca się szybko reagować na przejawy agresji. Najlepsze efekty przynosi jednak świadome, systemowe przeciwdziałanie mobbingowi. A to wymaga otwartości na problemy i gotowości do ich rozwiązywania. Do zyskania mamy wiele – zdrowe miejsca pracy, w których potencjał ludzi jest doceniany, a nie niszczony. I coś jeszcze: możliwość ograniczenia skutków mobbingu, nie tylko tych widocznych, ale też tych ukrytych, które zostają z ofiarą na długie lata.

Koszty nękania, czyli mobbingu w pracy

Jakie konsekwencje mobbingu odczułam na własnej skórze? Po pierwsze, musiałam zmierzyć się z myślą, że to właśnie ja stałam się jego ofiarą. Wcześniej miałam poczucie zawodowej sprawczości, dobre doświadczenia z przełożonymi i wierzyłam, że rzetelna praca zostanie nagrodzona szacunkiem. Niestety, mobbing pokazał mi, że nękanie może dotknąć każdego – nawet silnego i kompetentnego pracownika. I tak doświadczając przemocy w pracy z zaangażowanego, uśmiechniętego i odważnego pracownika stałam się osobą wycofaną. Unikałam sytuacji, w których mogłabym się wyróżniać. Przestałam zgłaszać pomysły i angażować się w pracę, skupiając się jedynie na przetrwaniu. Pojawiły się dolegliwości psychosomatyczne, częste infekcje i konieczność korzystania ze zwolnień lekarskich. To były jednak tylko doraźne rozwiązania, bo prędzej czy później trzeba było wracać do środowiska pracy, które mnie niszczyło.

Mobbing niesie ze sobą szereg negatywnych skutków psychologicznych, zawodowych i społecznych. Spada poczucie własnej wartości, pojawia się lęk, depresja. Następuje wykluczenie społeczne – współpracownicy unikają ofiary, by samemu nie stać się celem. Dla mnie to było jedno z najdotkliwszych doświadczeń. Jako osoba relacyjna, bardzo mocno odczułam izolację. Problemy w pracy z czasem przenoszą się na życie osobiste. W domu analizowałam sytuacje, które wydarzyły się w pracy, pogrążając się w poczuciu bezradności. Mobbing odbił się również na moich bliskich. Trudno oddzielić życie zawodowe od prywatnego, gdy każdego dnia doświadcza się przemocy. Można śmiało powiedzieć, że sprawca bądź sprawcy mobbingu dopięli swego. Zabrali poczucie sprawczości zawodowej, odebrali poważanie i szacunek w oczach innych współpracowników. W końcu przez swoje przemocowe działania wbili w poczucie beznadziei i bezradności zawodowej. W taki sposób ofiara znajduje jedyne rozwiązanie, którym najczęściej jest odejście z pracy.

Tak, mobbing siłą rzeczy w naturalny sposób ustaje. Nie kończą się jednak negatywne konsekwencje dla ofiary. Osoba, która opuściła toksyczne miejsce pracy, często mierzy się z poważnymi problemami finansowymi. Może mieć trudności z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości, a konsekwencje psychologiczne mobbingu mogą skutecznie utrudniać jej ponowne zaistnienie na rynku pracy – zarówno w kontekście znalezienia posady, jak i utrzymania się w nowym środowisku zawodowym. Piszę o tym, opierając się niestety nie na badaniach, ale na własnych doświadczeniach oraz obserwacji osób, które – podobnie jak ja – były ofiarami mobbingu.

Do dziś brakuje zarówno polskich, jak i międzynarodowych badań, które szczegółowo analizowałyby, jak długo skutki nękania pozostają z pracownikiem po opuszczeniu toksycznej organizacji. Pojawia się jednak kluczowe pytanie: “na ile konsekwencje mobbingu utrzymują się dłużej niż samo doświadczenie nękania?” Odpowiedź nasuwa się sama. W moim przypadku brak pewności siebie oraz przekonanie o własnej zawodowej nieudolności nie zniknęły cudownie z chwilą odejścia z organizacji, w której mnie mobbingowano. Pomimo nieustannej pracy nad sobą, ukończeniu licznych szkoleń podnoszących moje kompetencje – nadal czułam się jak ktoś niewystarczający i niekompetentny.

Jakie były tego efekty? Z perspektywy czasu widzę, że w oczach moich współpracowników mogłam sprawiać wrażenie osoby niezdecydowanej, niepewnej siebie, a nawet kogoś, kto nie wie, czego chce i komu brakuje konsekwencji oraz pełnego zaangażowania w pracę. Rzeczywiście, długo nie miałam pomysłu na siebie i nie wiedziałam, jak ma wyglądać moje dalsze życie zawodowe. Co więcej, zadawałam sobie egzystencjalne pytania: “Kim jestem?” Nie tylko podważałam swoje kompetencje zawodowe, ale także wątpiłam w siebie jako  w osobę. Nie ukrywam – zaraz po odejściu z pracy rozważałam całkowitą rezygnację z zawodu psychologa. Byłam tak zniechęcona funkcjonowaniem w hierarchicznych strukturach, że praca na kasie w hipermarkecie wydawała mi się bardziej atrakcyjna i sensowna. Na szczęście nie pozwoliłam sobie odebrać tego, co w moim życiu zawodowym było najcenniejsze – bycia psychologiem. Dlaczego o tym piszę? Bo jednym z największych zagrożeń w procesie dochodzenia do siebie po doświadczeniu mobbingu jest rezygnacja ze swojego zawodu – z lat pracy, zdobytych kompetencji i umiejętności. Tracimy coś, co budowaliśmy przez lata, co było wcześniej naszą pasją i częścią naszej tożsamości. Kolejnym długotrwałym skutkiem, który odczuwałam, była nieufność wobec ludzi oraz izolowanie się w relacjach społecznych. Potrzebowałam czasu, by na nowo otworzyć się na innych, nawiązać nowe znajomości i ponownie zaufać.

Sposoby na poradzenie sobie z doświadczeniem mobbingu w pracy

Ostatecznie mimo, że mobbing odcisnął na mnie swoje piętno, zawalczyłam o siebie! Odbudowałam swoją karierę zawodową jako psycholog i zadbałam o dalszy rozwój. Dziś pracuję również jako coach i trener biznesu. Ukończyłam odpowiednie szkolenia. To jednak nie wszystko – stanęłam twarzą w twarz ze swoimi demonami z przeszłości i zaczęłam pomagać innym. Początkowo towarzyszyła mi niepewność i liczne obawy. Jednak po ponad trzech latach od doświadczenia mobbingu mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że odzyskałam swoją zawodową pewność siebie. Odbudowałam także swoje życie prywatne – osiągnęłam poczucie spokoju i szczęścia. Co więcej, przekułam swoje trudne doświadczenia w siłę. Dziś szkolę z tzw. trudnych tematów, m.in. z przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu oraz mobbingowi.

Jak ostatecznie poradzić sobie z tym, że byliśmy ofiarami mobbingu? Jak odzyskać siebie – zarówno zawodowo, jak i prywatnie?

Oto, co sprawdziło się u mnie:

  • Wsparcie bliskich

Aby wyjść z roli ofiary, potrzebowałam wsparcia najbliższych. To właśnie moja rodzina stała się dla mnie największą motywacją do rozliczenia się z przeszłością i powrotu do równowagi.

  • Terapia

Kluczowe było zrozumienie i zaakceptowanie tego, co się wydarzyło. W tym procesie bardzo pomogła mi terapia – szczególnie podejście Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach. Dzięki niej mogłam przepracować trudne emocje, pozwolić sobie na wybaczenie – zarówno sobie, jak i swoim oprawcom.

  • Rozwój i nowe kompetencje

Postawiłam na rozwój – zarówno wewnętrzny, jak i zawodowy. Coaching pomógł mi w pracy nad sobą, a nieustanne zdobywanie nowych umiejętności i kwalifikacji dało mi poczucie sprawczości i kontroli nad własnym życiem.

  • Nadanie sensu trudnym doświadczeniom

Jednym z najważniejszych momentów w moim procesie zdrowienia było odnalezienie w tym wszystkim głębszego znaczenia. Dzięki pracy nad sobą zrozumiałam, że warto szukać wsparcia nie tylko u innych, ale także w sobie. Cierpliwość i wyrozumiałość wobec siebie samej okazały się kluczowe.

  • Odbudowanie zaufania do ludzi

Aby całkowicie wyjść z roli osoby mobbingowanej, musiałam nauczyć się na nowo ufać innym. Wciąż świadomie nad tym pracuję, otwierając się na nowe kontakty i relacje społeczne.

Pasja Pracy i Rozwoju

  • Jest nadzieja!

Jeśli wciąż czujesz się ofiarą mobbingu i nie wiesz, co dalej – pamiętaj, że jest dla Ciebie nadzieja. Doświadczenie nękania w pracy to trudny kryzys, który może odebrać pewność siebie, podkopać zdrowie psychiczne i zawodowo zniszczyć. Ale może też stać się impulsem do zmiany na lepsze, do rozwoju, a nawet do transformacji całego życia.

To, jak zakończy się Twoja historia z mobbingiem, zależy od Ciebie – ale również od nas wszystkich. Od tych, którzy go doświadczyli, oraz od tych, którzy stoją na czele firm i organizacji. Warto zacząć od jednej, fundamentalnej rzeczy – głośno mówić o mobbingu i jego konsekwencjach. Kolejnym ważnym krokiem powinny być jakościowe szkolenia dla kadry zarządzającej oraz pracowników dotyczące przeciwdziałania mobbingowi. Tylko tak możemy skutecznie zwalczać mobbing i zapobiegać  rozwojowi nękania w pracy.

 

Życzę nam wszystkim odwagi w mówieniu o tym problemie i konsekwencji w budowaniu miejsc pracy, w których ludzie są doceniani, a nie niszczeni.