Stres zabija! A może jednak nie, a przynajmniej: to zależy? Czy klasyczne teorie osobowości mogą zawierać odpowiedź na to pytanie?
Poszukuję odpowiedzi na to pytanie od dłuższego czasu. W swojej edukacji, a przede wszystkim eksploracji tematu trafiłam już na przeróżne opracowania, badania, podcasty i książki. Im więcej wiem, tym częściej powtarzam jednak za Sokratesem: „Wiem, że nic nie wiem”. Temat stresu pochłania mnie nie tylko z powodów naukowych, ale przede wszystkim osobistych. Wypalenie zawodowe, ciągła pogoń za doskonałością, różne życiowe zakręty, wszystko. sprawiło, że zaczęłam zadawać sobie pytania: Czy stres naprawdę istnieje? Czy mam na niego wpływ? A może jest on wpisany w moje geny, doświadczenia albo może właśnie osobowość? I co ważne, czy to długotrwały stres powoduje te bóle w moim ciele? W tym tekście chcę przyjrzeć się sprawie w kontekście klasycznych teorii osobowości. Zanim jednak tam dotrzemy, zatrzymajmy się na chwilę przy samym pojęciu stresu.
Stres – co to właściwie jest?
Najprostsza definicja mówi, że stres to stan napięcia fizycznego i psychicznego, pojawiający się w odpowiedzi na trudne, wymagające sytuacje. I tak też uważam, ale był czas, gdy nabrałam pewnego dystansu do nawet samego istnienia stresu. Moje wątpliwości pogłębiły się po lekturze tekstów dr Tomasza Witkowskiego, autora Zakazanej psychologii. Jego podejście jest krytyczne, wręcz prowokacyjne. Twierdzi on, że współczesna narracja o stresie bywa przesadzona. Zbyt często przypisuje się stresowi odpowiedzialność za niemal wszystkie choroby, od nadciśnienia po nowotwory. Witkowski zauważa też, że ilu ludzi tyle definicji stresu. Trudno zatem jednoznacznie przyjąć jedną definicją, ale można przyjrzeć się temu zjawisku poprzez pryzmat właśnie tego jak go postrzegamy indywidualnie.
Stres: wróg czy sprzymierzeniec?
Już Hans Selye, twórca pojęcia stresu, rozróżnił jego dwie formy: dystres – szkodliwy, osłabiający, i eustres – pozytywny, mobilizujący. Jak zauważa T. Witkowski problem zaczyna się wtedy, gdy do „worka stresu” wrzucamy emocje takie jak lęk, złość czy frustrację, zapominając, że mają one odrębne mechanizmy biologiczne. Sama zresztą przez długi czas postrzegałam stres jako wroga. Przecież wszędzie powtarzano: Stres zabija! Stres powoduje raka!. To przekonanie było… stresujące samo w sobie. Tymczasem wokół mnie byli ludzie, którzy w stresie działali najlepiej. Ja natomiast byłam spięta, rozdrażniona, zmęczona. Traciłam koncentrację i często chorowałam, więc o co tu chodzi?
Witkowski w swoich rozważaniach przywołuje m.in. badania psycholożki Abioli Keller z University of Wisconsin. Przez osiem lat badano 30 tysięcy dorosłych Amerykanów, pytając ich m.in.: Ile stresu doświadczyłeś w ostatnim roku? Czy uważasz, że stres szkodzi Twojemu zdrowiu? Potem analizowano dane dotyczące zgonów. Wnioski były zaskakujące: osoby, które doświadczały dużego stresu i wierzyły, że jest on szkodliwy miały aż o 43% wyższe ryzyko zgonu. Ci natomiast, którzy również żyli w stresie, ale nie uważali go za groźny żyli dłużej niż osoby „niskostresowe”.
Podobne wnioski prezentuje Kelly McGonigal w książce Siła stresu. Twierdzi, że zamiast walczyć ze stresem, warto nauczyć się go oswajać. To nasze nastawienie zmienia fizjologię reakcji stresowej: serce bije szybciej, ale naczynia krwionośne pozostają rozluźnione co może chronić nas przed negatywnymi skutkami zdrowotnymi. I to ostatnie podejście naprawdę mi obecnie pomaga. Gdy zmieniłam sposób myślenia, zmieniła się też moja reakcja na stres. Ale wciąż nie mam pewności, czy mam nad nim pełną kontrolę. Dlaczego niektórzy ludzie radzą sobie z nim niemal intuicyjnie, a inni jak ja kiedyś z trudem? Czy to możliwe, że klucz tkwi w osobowości?
Stres a osobowość – to, czego nie widać, ale co ma znaczenie
Osobowość to jakby wewnętrzna mapa: coś, co nadaje kierunek naszym reakcjom. Nie ma jednej oficjalnej definicji, ale można powiedzieć, że osobowość to struktura psychiczna, która wpływa na to, jak postrzegamy świat i jak na niego reagujemy. W kontekście stresu, na potrzeby tej pracy, przyjrzę się temu, co na temat osobowości mówiły klasyczne teorie psychologiczne.
Stres u Freuda i wewnętrzna arena konfliktów
Zygmunt Freud, choć kontrowersyjny, pozostaje jednym z ojców psychologii. Jego dziełem jest stworzenie koncepcji trzech składników osobowości nazywanych: id, ego i superego. Jak wyjaśnia Freud nasza psychika to nieustanne pole bitwy pomiędzy popędami, rozsądkiem i moralnością. Dominacja jednej siły nad drugą może wpływać na nasze zachowania, a co ważne sposób reagowania na trudności, w tym na stres.
• Id to nasze potrzeby, instynkty, popędy. Gdy dominuje id, działamy impulsywnie, skupiamy się na natychmiastowej przyjemności. Taka osoba może częściej sięgać po używki, unikać odpowiedzialności, mieć trudność z kontrolowaniem emocji.
• Ego to nasz „menedżer” – część racjonalna, która negocjuje między popędami a rzeczywistością. Gdy ego jest silne, umiemy odkładać gratyfikację, analizować sytuacje i dostosowywać reakcje. Jednak nadmierna kontrola może też prowadzić do tłumienia emocji i rezygnowania z przyjemności.
• Superego to moralność, sumienie, wewnętrzny krytyk. Osoby z silnym superego mogą mieć tendencję do perfekcjonizmu, samokrytyki, nadmiernej kontroli. Z jednej strony są odpowiedzialne i etyczne, z drugiej często wewnętrznie napięte i podatne na stres związany z oceną.
Freudowskie ujęcie koncentruje się na konflikcie wewnętrznym między popędami (id), normami społecznymi (superego) a zasadą rzeczywistości (ego). Stres pojawia się tutaj jako objaw nierozwiązanych napięć wewnętrznych – często nieuświadomionych – które próbują znaleźć ujście
w mechanizmach obronnych. Freud pokazuje, że osobowość może mieć kluczowy wpływ na to, jak przeżywamy i regulujemy
stres. A to tylko jedna z wielu teorii.
Stres a osobowość – różne spojrzenia na wewnętrzne napięcie
Poniżej przedstawię krótko spojrzenia innych klasycznych teoretyków osobowości.
Carl Gustav Jung
Według Junga stres jest wynikiem braku równowagi w psychice. I tak na przykład introwertyk (czyli najkrócej ujmując osoba bardziej zamknięta w sobie, skupiona na własnym wnętrzu i raczej stroniąca od częstych kontaktów z innymi ludźmi) i ekstrawertyk (osoba raczej czerpiąca energię z otoczenia – innych ludzi, otwarta na wyzwania i kontakty interpersonalne) inaczej funkcjonują w świecie. Stres w tym kontekście może nasilać się, gdy jednostka ignoruje swoje funkcje psychiczne i nie integruje tzw. „cienia” , czyli wypartych, trudnych aspektów osobowości.
Alfred Adler
Adler wyjaśniał z kolei, że o osobowości możemy mówić w kontekście znaczenie dążenia do celu i poczucia wspólnoty. Tutaj stres może pojawiać się tam, gdzie człowiek doświadcza poczucia niższości, albo nieadekwatności w relacji z innymi ludźmi. Człowiek nie odnajduje m.in.: sensu działania lub jego cele życiowe są zbyt ambitne, albo zewnętrznie narzucone.
Karen Horney
Badaczka pracowała głównie w nurcie psychodynamicznym, zatem jego podwalinami były teorie Freuda. W jej koncepcji stres ma z kolei swoje źródło w tzw.: lęku podstawowym, który wynika z braku poczucia bezpieczeństwa w dzieciństwie. Osobowość już wtedy może wykształcić neurotyczne strategie takie jak: uległość, wrogość lub wycofanie. Strategie te, obecne już w dorosłym życiu, jednak tylko chwilowo redukują napięcie, w dłuższej perspektywie raczej je
wzmacniają.
Humanistyczne podejście
Główni przedstawiciele humanizmu w teorii osobowości to Carl Rogers i Abraham Maslow. Według Rogersa stres poprzez osobowość objawia się w rozbieżności między „ja” realnym a „ja” idealnym. Maslow to legendarny twórca Piramidy Potrzeb. Według niego stres to efekt niezaspokojenia tego co człowiekowi niezbędne do życia i rozwoju. Najistotniejsze z perspektywy stresu są ta najwyżej w hierarchii, czyli związane z przynależnością, uznaniem i samorealizacją. Człowiek, który funkcjonujący w oderwaniu od swoich wartości, traci autentyczność i tym samym doświadcza silnego napięcia wewnętrznego.
Ujęcie biologiczne
Tutaj przedstawicielem jest Hans Eysenck. Przy tym badaczu chciałabym się zatrzymać na dłużej. Na wstępie warto wspomnieć, że zarówno w wielu teoriach, jak i w mowie potocznej, najchętniej do opisywania osobowości używa się zestawu określonych cech. Gdy mówimy o tym, jacy jesteśmy, sięgamy po różne przymiotniki np.: sumienni, otwarci na doświadczenia, uparci itp. Te przemyślenia stały się podwaliną niejednej teorii, w tym również ponadczasowej koncepcji Hansa Eysencka. Do dziś jest ona jedną z najbardziej rzetelnych i trafnych, dlatego chętnie wykorzystuje się ją w badaniach osobowości.
Co więcej, Eysenck opracował kwestionariusz, który ułatwia oszacowanie cech osobowości. Warto jednak zaznaczyć, że choć badania pokazują, iż test ten jest replikowalny, to mimo wszystko nie jest on w 100% miarodajny ani całkowicie obiektywny. Badacze tworzący tego typu narzędzia zwracają uwagę na wiele czynników mogących zakłócać wiarygodność wyników takich jak: nastawienie osoby badanej, sytuacja, w jakiej się znajduje, tendencja do udzielania twierdzących odpowiedzi czy potrzeba wypadnięcia lepiej w oczach swoich i innych. To częste zarzuty. W przypadku Eysencka fenomen testu polega na tym, że jednym z jego elementów jest tzw. skala kłamstwa pozwalająca oszacować, na ile osoba badana koloryzuje rzeczywistość, by wypaść lepiej.
Teoria Eysencka wyróżnia trzy główne wymiary osobowości: neurotyczność (N), ekstrawersję (E) i psychotyczność (P). W późniejszym czasie badacz dodał jeszcze czwarty czynnik – inteligencję (I), choć jak podają źródła nie traktował jej jako kluczowej.
Stres u Eysencka
Z perspektywy tej pracy, czyli rozpatrywania teorii osobowości w kontekście stresu, najważniejszym wymiarem jest neurotyczność, czyli skłonność do przeżywania negatywnych emocji, takich jak lęk, napięcie czy drażliwość. Osoby o wysokim poziomie neurotyczności reagują na stres silniej, Mogą mieć tym samym większą podatność na zaburzenia lękowe i psychosomatyczne, ze względu na to, że ichh układ nerwowy jest bardziej pobudliwy. Osoby o niskim poziomie neurotyczności z kolei, wręcz odwrotnie. Są bardziej odporne na stres i tym samym lepiej radzą sobie w tzw. trudnych sytuacjach. Dzięki tej teorii mamy dziś narzędzie, które może nas wspierać w określeniu podatności na stres. Jest to test EPQ-R. Połączenie wiedzy dot. naszego nastawienia do stresu, a do tego wsparcie w postaci w/w narzędzia to skuteczne sposoby na to, aby zdiagnozować u siebie podatność na stres, a tym samym możliwość skutecznego radzenia sobie z nim.
Big Five – Wielka Piątka
Inną klasyczną teorią osobowości, o której nie sposób wspomnieć w tym tekście, a również może pomóc w określeniu na ile jesteśmy podatni na stres jest tzw. „Wielka Piątka” . Do określenia typu osobowości na podstawie tej teorii stosuje się narzędzie jakim jest test NEO-PI-R – pięcioczynnikowy inwentarz do badania osobowości. Tutaj podobnie jak u Eysencka występują skale w tym m.in. neurotyczności i to na niej ujawnić się może podatność na stres. Pozostałe
czynniki to: ekstrawersja, czyli poziom otwartości na doświadczenia, a dalej ugodowość i sumienność. Początki teorii sięgają pracy Raymonda Cattella, twórcy 16-czynnikowej teorii osobowości. Wielką Piątkę na podstawie rozważań Catela stworzyli natomiast Paul Costa i Robert McCrae.
Czy zatem osobowość ma wpływ na to jak reagujemy na stres?
Zanim odpowiem, warto dodać, że przedstawiciele podejścia biologicznego i środowiskowego w kształtowaniu się teorii osobowości czyli m.in.: Eysenck, Martin i Eaves, a także Hoffman, bardzo intensywnie badali wpływ genetyki na naszą osobowość. W takim ujęciu, jak przedstawiłam powyżej, wnioski z ich badań sugerują, że geny mogą mieć znacznie większy wpływ na to, jacy jesteśmy i jak reagujemy na bodźce zewnętrzne niż środowisko. Hoffman badał m.in. przestępczość i tendencje do takich zachowań właśnie w kontekście dziedziczności i środowiska.
Według jego obserwacji dzieci z patologicznych społeczności wykazują dwie tendencje: albo walczą ze swoją sytuacją i robią wszystko, by się z niej wyrwać, albo poddają się marazmowi. Na tej podstawie stawia hipotezę, że to nie środowisko ma decydujący wpływ lecz właśnie dziedziczność. Jednocześnie osobowość to pewnego rodzaju kontinuum – linia z różnym natężeniem, a nie coś sztywnego i niezmiennego. Nasze zachowania często zależą od sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę koncepcję dziedziczności, można przypuszczać, że mamy pewne tendencje, które trudno zmienić. Ale, i to ważne, nie oznacza to, że zmiana jest niemożliwa. Z pomocą przychodzą tu koncepcje behawioryzmu, a także psychoterapia w nurcie poznawczo- behawioralnym, która szeroko traktuje o schematach poznawczych a te, jak już udowodniono, można zmieniać.
Tym samym dochodzę do pierwszego wniosku w kontekście stresu: mimo naszych tendencji możemy zmieniać nasze nastawienie. Cytowani wyżej autorzy mogą więc mieć rację: nastawienie to podstawa, by pokonać stres, a przynajmniej nauczyć się go akceptować i wykorzystać jako sprzymierzeńca.
I wniosek końcowy: czy osobowość ma wpływ na to, jak reagujemy na stres? Tak, ma. Potwierdza to choćby teoria wewnętrznych konfliktów Freuda, ale przede wszystkim teorie cech, w tym m.in. teoria Eysencka i Model Wielkiej Piątki. To wszystko wyjaśnia, czemu część moich znajomych świetnie radzi sobie ze stresem, i to tak po prostu, naturalnie, a ja potrzebowałam na to więcej czasu. Nie zrobiłam sobie jeszcze żadnego z powyższych testów. Czas to nadrobić i sprawdzić, czy to właśnie moja osobowość stoi za moimi doświadczeniami. 🙂
Niemniej jednak świadomość tych wielu czynników daje mi poczucie, że wiem, jak mogę teraz działać i tym samym zbliżać się ku zdrowiu. I choć nie wiem jeszcze wszystkiego, i zapewne nie będę wiedzieć, to mam pewność, że wszystko ze mną ok. Po prostu mam taką osobowość, a nie inną. Przy czym, to tylko wniosek z kilku teorii. Do prawdy jeszcze daleko. Bo czy osobowość naprawdę da się zmierzyć tak na 100%?
Bibliografia:
1. Psychologia różnic indywidualnych, S. E. Hampson, A.M. Colman; tłum.: E. Hornowska, T. Zyski; ISBN 83-7150-825-5; 1994; Wydawnictwo Zysk i S-ka
2. Siła stresu. Jak stresować się mądrze i z pożytkiem dla siebie, Kelly McGonigal Ph.D.; tłum.: Katarzyna Rojek; ISBN: 978-83-832-2666-8; 2016; Wydawnictwo SENSUS
3. Zakazana Psychologia, TOM I; Tomasz Witkowski; ISBN 978-83-938003-0-8; 2015; Wydawnictwo Bez Maski
4. Dlaczego zebry nie mają wrzodów?, Robert M. Sapolsky; tłum.: M. Guzowska-Dąbrowska; ISBN 978-83-01-16093-7; 2010; Wydawnictwo PWN S.A.
5. www.focus.pl/artykul/5-mitow-na-temat-stresu, dostęp z dnia 27.03.2025 r.
6. http://kanonpojecpsychologicznych.pl/ dostęp z dnia 28.03.2025
7. Psychologia Kliniczna; L. Cierpiałkowska, Helena Sęk; ISBN: 978-83-01-21362-6; 2020; Wydawnictwo PWN
8. Psychologia Rozwoju Człowieka; Łukasz Stecko; Uniwersytet Wrocławski 2021
